• Wpisów:56
  • Średnio co: 40 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 23:32
  • Licznik odwiedzin:24 680 / 2292 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Rozdział 12
" To koniec, nie szukaj mnie. "

- Louis?! Co ... co ty ... co ty tu robisz? - zapytała wystraszona Claudia.
- Przyjechałem tak do was. Co tak nikogo nie ma? - spytał chłopak.
- Caroline poszła z Zaynem do kina. - odpowiedziała mu. - A tak wogóle to co my drzwi w domu nie mamy?!
- No ... macie ... chyba, ale ja chciałem żeby było tak wiesz ... no wiesz ... jak ninja! - zaśmiał się Tommo i rozwalił na kanapie.
- Aha. - Claudia podeszła do lodówki zawahała się, ale wyciągnęła komórkę. - Coo? 12 sms. - zdziwiła się Claudia.
Po przeczytaniu jednego z sms'ów od razu zrobiło jej się słabo, zasmuciła się i pobiegła do swojego pokoju.
Louis pobiegł za nią, wbiegł do jej pokoju.
- Co się stało? - spytał zaniepokojony.
Claudia pokazała na telefon, chłopak niepewnie podniósł urządzenie z podłogi, i zaczął czytać. - Że jak? - spytał niedowierzając.
W tym momencie Caroline i Zayn wrócili z kina.
Louis poszedł się z nimi przywitać.
- Witajcie kochani! - przywitał się Louis.
- Co, co? Louis?! Co ty tu... ? - zapytała Caroline.
- Przyjechałem zobaczyć co tu u was słychać.
- A gdzie Claudia? - spytał Zayn.
- Jest u siebie, na górze. - odpowiedział Louis.
- Pójde do niej. - powiedziała Caroline i poszła do siostry. Nie było jej. Na łóżku leżała jedynie mała karteczka, Caroline niepewnie otworzyła ją i zaczęła czytać:
"Caroline, proszę cię nie szukaj mnie, odezwę się jak przyjdzie na to czas, trzymaj się i pozdrów wszystkich.
Claudia."

Caroline była zszokowana, od razu zawołała Louisa. Gdy Louis przyszedł Caroline siedziała na łóżku płacząc.
- Louis, ty tu byłeś, co, co to ma być?! - pokazała mu list.
Louis opowiedział co Claudia przeczytała.
Caroline zezłościła się.
- Harry, już nie żyjesz. - krzyknęła.
Treść tego co napisał Harry do Claudii brzmiała:
"Przepraszam, że robię to przez sms, ale tak będzie o wiele łatwiej, a więc to koniec, "to" wogóle nie powinno mieć początku. Mam nadzieję, że zrozumiesz i ... i że nie zniszczymy tym naszej przyjaźni. Harry."
- Musimy ją znaleźć. - powiedział Lou.
- Ale ... ona tego nie chce ... może rzeczywiście potrzebuje czasu ... poczekajmy. - powiedziała Caroline.
- Caroline ma rację. - powiedział Zayn przytulając zapłakaną Caroline.
Po kilku dniach Caroline i Zayn pojechali do chłopaków. Ledwo weszli, a Liam już ich witał.
- Noo jesteście, wchodźcie, wchodźcie. - oznajmił.
Gdy tylko Caroline zobaczyła Harrego od razu zdenerwowała się.
- Gdzie macie Claudie? - zapytał Harry.
Caroline i Zayn milczeli. Po chwili Caroline mu powiedziała.
- Co cię to wogóle obchodzi, martw się o siebie, nie wiem gdzie jest! Nikt nie wie! Przez Ciebie! - krzyczała Caroline. Harry patrzył na nią ze zdziwieniem.
- Ale o co ci chodzi? - spytał zdezorientowany.
- O co mi chodzi? O co mi chodzi? Wogóle jakim trzeba być człowiekiem żeby zerwać z kimś przez sms?! - wrzeszczała Caroline.
Wszyscy byli zszokowani.
- Nadal nie wiem o co ci chodzi ... - powiedział Harry.
- To zaraz się dowiesz! Cytuje "Przepraszam, że robię to przez sms, ale tak będzie o wiele łatwiej, a więc to koniec, "to" wogóle nie powinno mieć początku. Mam nadzieję, że zrozumiesz i ... i że nie zniszczymy tym naszej przyjaźni. Harry." Teraz już wiesz?! - Zayn próbował uspokoić Caroline, ale ona nie chciała słuchać. - Myślałam, że jesteś inny, ale chyba się pomyliłam ... Teraz nikt nie wie gdzie ona jest. Nie wzięła nawet telefonu. - ciągła nadal Caroline.

~ Kilka dni później ~

Caroline, Liam i Zayn oglądali tv. Nagle Caroline zadzwonił telefon, był to numer ukryty. Odebrała. Była to Claudia:
< Rozmowa >
Caro: Słucham?
Claud: Caroline! To ja Claudia, jeśli jest tam ktoś obok ciebie to nie mów, że to ja.
Caro: Dobra. Co ty robisz?
Claud: Musiałam wyjechać, ale nie bój się o mnie.
Caro: Mogę jakoś się do ciebie dostać?
~ Caroline rozmawiała tak, aby chłopcy nie wiedzieli, że rozmawia z siostrą, bo prosiła ją o to Claudia. ~
Claud: Jeżeli chcesz się spotkać, to wyśle ci adres sms, ale nie podawaj go nikomu, proszę...
Caro: Okej, jak chcesz.
Claudia się rozłączyła, Caroline siedziała jak na szpilkach i czekała na sms od siostry.
- Kto to był? - spytał ją Liam.
- Eee ... to była ... ee ... moja babcia! - powiedziała jąkając się Caroline.
- Hm ... interesujące ... i jesteś pewna, że to twoja babcia? - spytał Zayn nie wierząc dziewczynie. Caroline zawibrował telefon. Dostała sms o treści:
"Nie podawaj nikomu tego adresu. Rozumiesz? Nikomu. < tajny adres strzeżony przez FBI > To jest w Polsce."
Caroline od razu wyszła z pokoju. Zayn poszedł za nią.
- Co jest? Przecież wiem, że rozmawiałaś z kimś innym. Powiesz mi prawdę? - zapytał Zayn.
Caroline długo milczała.
- Obiecaj, obiecaj, że nikomu nie powiesz.
- Obiecuje kochanie, powiedz, co się dzieje? - zapytał Zayn.
- Claudia dzwoniła. Wysłała mi swój adres, jest w Polsce, ja chcę do niej lecieć.
- Lece z tobą. - oznajmił Zayn.
- To nie jest dobry pomysł ... Claudia by mnie zabiła. - powiedziała Caroline.
- Ale ja nie puszczę cię tam samej. - powiedział chłopak.
- Zayn ...
- Nie. Lece z tobą i koniec. - powiedział.
- Nie! Zostajesz, chłopaki mogliby się domyśleć. Nic mi nie będzie, Zayn. - powiedziała Caroline i pocałowała Zayna. Spakowała się i pojechała z Zaynem na lotnisko.
- Długo cię nie będzie? - spytał Zayn.
- Nie wiem, ale będę pisać i dzwonić. Kocham cię. Pa. - powiedziała, pocałowała go i ruszyła w stronę samolotu.
- Ja ciebie bardziej! - krzyknął chłopak, Caroline odwróciła się i uśmiechnęła.
 

 
Rozdział 11
" Tak po prostu zapomnieć"

Wszyscy siedzieli w salonie i się wygłupiali, Niall z Liamem bili się o szczoteczkę do zębów, nagle zadzwonił dzwonek do drzwi, jak zwykle Zayn poszedł otworzyć.
- Harry! - krzyknął po chwili, chłopak poszedł do drzwi, a Zayn wrócił.
- Kto to? - spytał Liam.
- Jakieś dziewczyny. - powiedział Mulat.
Wszyscy słyszeli jak tam Harry śmieje się głośno. W końcu Harry wrócił z nieznajomą dziewczyną. Po chwili dołączyła do nich jeszcze jedna. Zaczął je przedstawiać.
- To jest .. moja ... ee ... koleżanka. - powiedział jąkający się loczek. - A to ... jej przyjaciółka.
- Cześć wszystkim ... jestem Majka. - powiedziała dziewczyna stojąca obok Harrego.
- A ja jestem Wiktoria, ale mówcie mi Wiki. - powiedziała dziewczyna stojąca za nimi.
Wszyscy patrzyli na nich i nic nie mówili.
Po długim milczeniu odezwały się siostry jednocześnie.
- Cześć ...? - powiedziały niepewne siostry.
- Skąd ty się znasz z nimi. - powiedział uśmiechnięty Zayn do Harrego.
- Wiktorii nie znam, ale z Majką się bardzo dobrze znamy. - powiedział i spojrzał na uśmiechniętą dziewczynę. Ona objęła go od tyłu i zaczęła bawić się jego loczkami.
- Harry ... czy ja o czymś nie wiem? - spytała Claudia chłopaka.
- Majka była moją dziewczyną, przed tobą. - odpowiedział Harry.
- Tak, byłam. - powiedziała i uśmiechnęła się Majka.
- Aha, i czego tu szukacie? - zapytała wścipsko Caroline.
- No jak to czego, do Harrego. - powiedziała dziewczyna.
- Nie rozumiem po co ci Harry, jak już nie jesteście razem. - powiedział Niall i spojrzał krzywo na dziewczyny.
- A może jednak byśmy chcieli wrócić do siebie ... - powiedziała Majka z zadziornym uśmieszkiem. Claudia zacisnęła dłonie w pięści, a Niall z Liamem ją trzymali.
- Harry, wypowiesz się w tej sprawie czy mogę już iść? - spytała Claudia przez zaciśnięte zęby.
- Ale co ja mogę? - zapytał się Harry.
Siostry wraz z chłopakami poszli na górę do pokoju Caroline i Zayna. Nawet nieznajoma Wiki.
- Mogę? - zapytała.
- Pewnie. - odpowiedział jej Zayn.
Na dole została tylko Majka i Harry.
Niall dużo rozmawiał z Wiki, Claudia siedziała z boku i myślała, po chwili Louis się do niej dosiadł i ją przytulił.
- Myślałam, że mu chociaż trochę zależy, ale widzę, że jednak nie. - powiedziała dziewczyna. - Więc nic tu po mnie.
Wszyscy zaczęli zatrzymywać Claudie, ale ona nie słuchała, wzięła rzeczy i zbiegła na dół po schodach.
- Życzę wam szczęścia. - powiedziała, zerwała z szyi naszyjnik i rzuciła nim w Harrego.
- Zayn sorry ja muszę. - powiedziała Caroline, szybko go pocałowała i wybiegła za siostrą.
Na szczęście Claudia nie zdążyła złapać taksówki i Caroline ją złapała.
- Chcę jechać do domu. - powiedziała smutno Claudia przytulając się do siostry.
- Pewnie. - odpowiedziała jej Caroline.

~ Następnego dnia ~

Wcześnie rano do Caroline zadzwonił Zayn.
< Rozmowa >
Z: Witaj słońce, myślę że cię nie obudziłem.
C: No co ty, już wstawałam.
Z: Jak Claudia.
C: Ehh, nijak. Nie da się tego opowiedzieć przez fona.
Z: Przyjadę do was wieczorem. 3m się.
C: Paaa.
< Koniec rozmowy >
Po kilku minutach zadzwonił dzwonek do drzwi. Caroline poszła otworzyć, a w drzwiach stał Harry.
- Co ty tu robisz?! - krzyknęła Caroline.
- Muszę pogadać z Claudią ... - powiedział spokojnie chłopak.
- Wątpię żeby chciała cię widzieć, a co dopiero z tobą rozmawiać. - powiedziała Caroline i już chciała zamknąć drzwi, ale Harry ją zatrzymał.
- Proszę ...
- Przepraszam, ale nie. - odpowiedziała Caroline i zamknęła drzwi.
Harry zdenerwowany zaczął bić w drzwi.
- Ona nie chce! - krzyknęła Caroline przez drzwi i poszła do siostry. - Chcesz porozmawiać z Harrym? - zapytała.
- Niee! - krzyknęła Claudia.
Caroline wychyliła się przez okno i krzyknęła:
- Widzisz, mówiłam. Nie chce!
Rozejrzała się dookoła, ale nigdzie nie widziała Harrego.
- Chyba odpuścił. - powiedziała do Claudii.
Po chwili w drzwiach stanął Harry.
- Ale ... jak ty ... co ... ?! - jąkała się Caroline.
- Okno było otwarte. - wzruszył ramionami chłopak. - A teraz, możemy pogadać? - zwrócił się do Claudii.
- Albo on stąd wyjdzie albo dzwonie na policję zgłosić włamanie. - powiedziała Claudia do Caroline.
- Harry, chodź na dół. - powiedziała zniesmaczona Caroline.
Claudia została na górze, a Caroline i Harry poszli porozmawiać na dół. Po długim czasie Harry pojechał do domu.
Wieczorem przyjechał Zayn. Planowali z Caroline iść do kina, ale nie chcieli zostawić Claudii.
- Idźcie, bawcie się, ja lubię być sama! - krzyknęła Claudia schodząc po schodach.
- No okej. - powiedziała Caroline. - Twój telefon jest w lodówce, bo nas denerwował.
- Spoko.
Caroline i Zayn poszli, Claudia weszła do kuchni, otworzyła lodówkę, spojrzała na telefon i pokręciła głową z dumą.
- Moja krew. - powiedziała i poszła oglądać telewizor.
Po chwili można było usłyszeć głośny huk w kuchni. Claudia wzięła poduszkę i pobiegła do kuchni.
Stał tam zakapturzony chłopak, odwrócony do niej tyłem, Claudia wzięła zamach i walnęła go poduszką.
- Ałaa! - pisnął chłopak i się odwrócił. Okazało się, że to ...
 

 
Rozdział 10
"Urodzinowy czas."
~ Oczami dziewczyn ~

Wstałysmy dośc wcześnie. Udałyśmy się do kuchni, ktos stał z głową w lodówce. Zapewne to Niall, bo kto by inny.
- Cześc dziewczyny. Zjecie coś? - spytał usmiechnięty blondasek.
- A ja bym coś zjadła. - powiedziała usmiechnięta Claudia.
- No, ja też. - powiedziała Caroline siadając przy stole.
- A co zjecie?
- Aa.. zdamy sie na twój gust. - powiedziała uśmeichnięte dziewczyny. Claudia usiadła na blacie obok zlewu i zaczęła myślec.
- Wiem, ze dzisiaj jakies wazne święto, ale nie pamiętam jakie. - powiedziała po dłuższym namyśle.
- Ej ! - krzykneła Caroline. - mamy dziś urodziny ! - powiedziała Caroline spadając z krzesła, od razu pobiegła do kalendarza, piątek 18 maj ! - krzyknęła
- Ooooo.. ! - krzyczała Claudia.
Dziewczyny szybko jadły sniadanie, a Niall pobiegł powiedziec tak ważną informację chłopcom.
Po chwili wszyscy przybiegli i rzucili się na dziewczyny.
- Ej, ej, ej ! - krzykneła Claudia. - Chcecie nas zabic ?!
- Nie ! no co wy .. po prostu tak was kochamy ! I marchewki też ! - krzyknął Louis i zaczął się tulic do dziewczyn.
- Aha, no my Ciebie też. - powiedziały przytulone dziewczyny do Louisa.
Zayn i Harry wybiegli z domu, aby kupic dziewczynom jakies prezenty.
Zayn kupił Caroline śliczny komplet, a Harry Claudi naszyjnik z wielkim sercem, a do środka wstawił ich zdjęcie.
- Mamy najlepsze prezenty świata ! - krzyknął ucieszony Zayn.
- I od najseksowniejszych chłopaków świata ! - krzyknął zacieszając Harry.
- Ale my jesteśmy sexi, ale ja bardziej. - powiedział Malik.
Dziewczyny stały i patrzyły na nich jak na nienormalnych.
Zayn podszedł do Caroline, chwycił ją w tali, złożył szczere życzenia, pocałował i wręczył prezent.
Caroline odpakowała prezent, bo Zayn ją prosił.
- O matko ! - powiedziała Zachwycona Caroline.
- Myślę, że ci się spodoba. - powiedział Muzułmanin z uśmiechem.
- No pewnie ! - krzyknęła ucieszona dziewczyna i rzuciła się chlopakowi na szyje.
Harry podszedł do Claudii.
- Nie umiem składac życzeń, więc powiem tylko: Wszystkiego Najlepszego ! - powiedział chłopak i pocałował Claudię. - Odwróc sie. - poprosił. Dziewczyna wykonała jego prośbę, Harry zapiął Claudii naszyjnik i mocno ją przytulił.
- Dziękuję, jest piękny. - powiedziała Claudia płacząc.
Caroline podeszła do siostry i również złozyła życzenia.
- Wszystkiego naj naj naj siostrzyczko. - powiedziała Caroline i przytuliła sie do siostry, Kocham cię siostro. - nadal ciągła ze łzami w oczach.
- Spełnienia Marzeń. - odpowiedziała jej Claudia i wtuliła się w siostrę. - Też cię kocham. - powiedziała płacząc.
- Szybko, Zayn, rób zdjęcie ! To takie słodkie ! - zaczął sie zachwycac Louis. - Aż muszę zjeśc marchewkę.
Wszyscy się zaśmiali i zaczęła się sesja zdjęciowa.
Po dłuższym czasie Caroline zadzwonił telefon, zobaczyła na ekran, wyświetlił sie dom.
- Claudia ! - krzykneła.
- Co, co, co. - powiedziała Claudia.
- Chodź ! Rodzice dzwonią ! - powiedziała Caroline.
Caroline i Claudia długo rozmawiały z rodzicami, po jakimś czasie wróciły.
- My musimy jechac, przyjedziemy po was o 180, bądźcie gotowe. - powiedział Zayn i pocałował Caroline.
- Najlepiej wybierzcie coś sexi. - powiedział loczek i przytulił Claudię.
- Ale.. - powiedziały dziewczyny, ale chłopaków już nie było.
- Miło ze strony rodziców, że zadzwonili. - powiedziała Caroline.
- Noo.. tesknie za nimi. - odpowiedziała Claudia.
- I to bardzo.. ciekawe co te głupki kombinuja.. - pomyslała Caroline.
- Na pewno będą marchewki ... - zaśmiała się Claudia. - Chodź, obejrzymy coś.
Dziewczyny usiadły na kanapie i oglądały filmy.
- O kurde ! Już 17 ! - krzyknęła Caroline.
- Za godzinę już będą.. - powiedziała Claudia.
Do domu wszedł Zayn i Harry.
- I co wybrane? - zapytał loczek.
- Tak. - odpowiedziały siostry.
Zayn objął Caroline i wyszli do samochodu.
- Ślicznie wyglądasz. - powiedział Harry do Claudii.
- Dziękuję. - odpowiedziała Claudi po czym pocałowała go.

~ Oczami chłopaków ~

Wszystko już gotowe, rozmawialiśmy z fanami i ustaliliśmu wszystko. Weszliśmy do ciemnej sali, dziewczyny nie wiedziały o co chodzi.
- Trochę się boję. - powiedziała Claudia patrząc na Harrego.
- Nie ma czego. - odpowiedział jej chłopak.
Usadzilismy je na kanapie na środku sceny.
- Powiecie nam wreszcie o co chodzi ? - spytała zdezorientowana Caroline. Zayn zaczął odliczac.
- 3 .. 2 .. 1.. - oświeciły się światła i zaczęliśmy spiewac ,, Happy Birthday " , cała sala śpiewała z nami, dziewczyny sie popłakały.
Caroline mocno przytuliła się do Zayna, a Claudia do Harrego. Wszyscy co byli na sali cieszyli się, ze prezent się udał.
Chłopaki dali mikrofon Caroline.
- Kochani, dziękujemy Wam. Nie spodziewałyśmy się tak radosnego prezentu. Chłopaki wam najbardziej dziękujemy. - powiedziała Caroline po czym dała mikrofon Claudii i przytuliła się do chłopców.
- Ja sama nie wiem co powiedzieć, to najlepszy prezent jaki dostałam. Kocham Was chłopaki jak braci i naprawdę dziękuję Wam wszystkim. - powiedziała Claudia co chwilę przecierając oczy. Harry podszedł do niej i mocno przytulił, Claudia także podeszła do reszty chłopaków, a Zayn i Harry rozmawiali z boku.
Dziewczyny po jakimś czasie podeszły do chłopców.
- Dziękuje. - powiedziała Caroline do Zayna i namiętnie pocałowała w usta.
- To nie wszystko skarbeczki. - powiedział Harry uśmiechając się.
Dziewczyny spojrzały na nich zdziwione. Niall przyniósł dwa czerwone pudełka obwiązane białą wstąrzką i wręczył dziewczynom.
- Ale przecież już dostałyśmy prezenty od Was. - powiedziała Claudia.
- Nie, dostałyście od Harrego i Zayna, a ten jest od całego zespołu, od One Direction. - powiedział uśmiechnięty Lou.
- No otwórzcie to wreszcie! - krzyknął Niall.
Dziewczyny otworzyły pudełka i wyciągnęły białe sukienki z ich zdjęciem. Dziewczyny były bardzo radosne. < sukienki >
- Happy Brithday! - krzyknęli chłopcy.
- Po raz kolejny dziękujemy. - powiedziały laski i ucałowały chłopaków w policzki.
- Cieszymy się, że się Wam podoba. - powiedział Zayn. - A teraz, usiądźcie, a my machniemy kilka piosenek.
Dziewczyny usiadły na kanapie, a chłopcy zaczęli śpiewać. Zaśpiewali kilka piosenek, po czym Harry wziął mikrofon.
- Chciałbym coś ogłosić. - powiedział i spojrzał na Zayna. - Chcielibyśmy coś ogłosić. - poprawił się.
Fani stali i czekali na ogłoszenia.
- Na pewno fanki bardzo nas lubicie, podobamy wam się, ale musicie wiedzieć, że nasze serca skradły dwie dziewczyny. - powiedział Zayn, a Harry pokazał na nas.
- Nie chcemy stracić fanów, ale pomimo waszych złych komentarzy my nie zmienimy zdania, bo je kochamy. - powiedział Harry.
Po chwili ciszy fani zaczęli się cieszyć. Wszyscy byli zdziwieni.
Claudia skoczyła na Harrego i go przy tym przewróciła, leżeli na ziemi i się śmiali, po chwili zaczęli się całować.
- No, debile, no. - powiedział Niall.
- Do psychiatryka zapisać to mało. - skomentował Liam.
- Też chce! - krzyknął Louis i skoczył na nich.
Po tym wszystkim wrócili do domu i poszli spać.
  • awatar No Music? No Life.: Hej. Zagłosujesz u mnie na blogu? Na pewno się odwdzięczę.;D Głosować możesz na: http://muzyka-tojestto.blogspot.com i fajnie będzie jak dodasz własne propozycje http://on7.pl/ksiega.php?3331 lub na moim blogu na pingerze (informacje u mnie w najnowszej notce).; *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wchodzimy, wchodzimy. Kochani ! Musimy dobić dużoo wejść, jest już dosyć dużo, w tak krótki czas . Ale postarajcie sie jeszcze, nie zawiedziecie nas ? ^^
http://1d-onething.blogspot.com/
  • awatar Losss: http://www.facebook.com/pages/Konkursy-Converse/274002986030651 zapoznaj sie z regulaminem, do wygrania trampki converse ZA DARMO!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Rozdział 9
"Żyjmy tą chwilą" cz.2

Harry pokazał palcem na usta. Claudia pocałowała go w usta.
Zayn i Caroline nadal się miziali.
- Ja można tak długo wytrzymać bez powietrza ... - skomentował Nialler.
- Można. - odpowiedział mu Zayn i ponownie przykleił się do Caroline.
- Też chcę buzi, ale nie że buzi, tylko buzi, buzi. - powiedział smutno Niall.
Claudia i Harry spojrzeli na niego troskliwie, a Louis patrzył się w marchewkę i wyznawał jej miłość.
- Louis?! Dobrze się czujesz?! - zapytała Caroline.
- Tak. - odpowiedział wpatrzony w marchewkę.
- Idę po jakieś drinki. - powiedziała Caroline.
- Jakieś mocne! - krzyknęła Claudia uśmiechnięta.
Caroline długo nie wracała, a po jakimś czasie można było usłyszeć pisk.
Wszyscy pobiegli do kuchni.
- Co to za striptiz?! - spytała Claudia rozglądając się.
Wszyscy spojrzeli na nią zdziwieni, na co ona wzruszyła ramionami.
- Co się stało, myszko? - spytał Zayn Caroline.
- Jakaś mrówka mnie goniła ... - powiedziała spanikowana Caroline.
Wszyscy na nią spojrzeli i wybuchnęli śmiechem.
- Dobra, wracać do basenu, ja już niosę. - powiedziała Caroline.
Wszyscy poszli do basenu, Caroline przyniosła drinki. Wszyscy dobrze się bawili.
- Musimy to robić częściej. - powiedział Liam.
- Ooo tak! - wszyscy odpowiedzieli wysokim chórem.
- Mam genialnego pomysła! - krzyknął uchachany Niall.
- Emm, nie chcę nic mówić, ale boje się trochę tych twoich pomysłów. - powiedziała Claudia, a wszyscy przytaknęli.
- No wiecie co?! A ja chciałem zaproponować grę w butelkę ... - powiedział uśmiechnięty.
- Hmm, ten pomysł jest całkiem, całkiem. - przyznał mu rację Harry.
- Zagrajmy! - krzyknął Liam.
Wszyscy wyszli z basenu i poszli do salonu. Caroline przyniosła butelkę.
Zayn i Louis patrzyli na nią podejrzanym wzrokiem i robili podejrzany uśmiech.
- O co wam dzisiaj chodzi? - spytała dziewczyna patrząc na nich.
- Ale że nam? - spytali 'zdziwieni'.
- Nie, mojej babci. - zaśmiała się siadając na podłodze.
Wszyscy siedzieli i Caroline zaczęła kręcić. Wypadło na Claudie.
- Haha! - zaśmiała się głośno Caroline.
Chłopaki zaczęli mówić jej coś do ucha, lecz ona nie słuchała.
- Wyzwanie .. - powiedziała Claudia.
- Łooo ...! - krzyknęli chłopaki.
- Tak od razu? - zaśmiał się Louis.
- Cicho, bo Caroline myśli ... - powiedziała Claudia i się uśmiechnęła.
- Oświadcz się pierwszej spotkanej osobie. - powiedziała Caroline po namyśle.
- Ok. - powiedziała Claudia. Klęknęła przed Niallerem i zaczęła mu się oświadczać.
Wszyscy patrzyli na nich jak na idiotów.
Zayn przybił piątkę z Caroline.
- Doobre! - krzyknął Zayn do Caroline.
- Ha! Ma się ten talent! - zaśmiała się Caroline.
- Taak! - krzyknął Niall, a Claudia zrobiła wielkie oczy i nie wiedziała co robić. - To kiedy ślub? - spytał uśmiechnięty chłopak.
- Eee ... nie mamy księdza. - powiedziała Claudia i uśmiechnęła się.
- Ja znam kwestię księdza! - krzyknął Lou.
- Ej, ej, ej. Nie zapędzajcie się tak. Ona weźnie ślub ze mną! - powiedział Harold.
- To czemu mi się oświadczyła? - zapytał blondynek z podejrzanym uśmiechem.
Claudia zaczęła kręcić, wypadło na Zayna.
- Hmm. - powiedział Zayn. - Pytanko. - odpowiedział.
- No dobrze. - powiedziała Claudia. - Kogo kochasz najbardziej? - spytała patrząc to na niego, to na Caroline.
- Hmm ... siebie samego. - odpowiedział chłopak z uśmiechem.
- To nie odpowiedź. - powiedziała Claudia.
- Caroline. - powiedział Zayn po dłuższej ciszy. Wszyscy zrobili "uuu ...".
- Szczęścia wam! - krzyknął Liam.
- Dzięki. - powiedzieli jednocześnie Caroline i Zayn.
Zayn kręcił. Wypadło na Caroline.
- Jeeeest! O tak! - krzyczał Zayn. Louis i jego podejrzany uśmiech wystraszyło Caroline.
- Boje się. - powiedziała. - Niech będzie wyzwanie. - powiedziała niepewna Caroline.
- Niech zrobi striptiz. - szepnął Lou do Zayna.
- Głupi jesteś? ... Jak coś to tylko dla mnie. - powiedział uśmiechnięty Zayn.
- Czy ja o czymś nie wiem? - spytała Caroline.
- Dobra, cicho, mam pomysł! - krzyknął Zayn.
- Litości piękny. - powiedziała Caroline chłopakowi.
- Masz udawać zakrwawioną kobietę. - powiedział Muzułmanin.
- Yyy. - zdziwiła się Caroline.
- Obsmarujemy Cię ketchupem i masz wybiec i wystraszyć przechodnia. - powiedział czarnowłosy.
- Ok. - powiedziała uśmiechnięta Caroline.
Po kilku minutach Caroline wybiegła z domu, krzyczała, straszyła ludzi. Reszta oglądała widowisko w oknie. Po czym Caroline wróciła.
- To się klei ... - powiedziała z obrzydzeniem.
- Nie obrażaj ketchupu! - krzyknął urażony Nialler.
- Dobra, gramy dalej. - powiedział Louis.
- Ale ja się muszę umyć ...
- Nie musisz, tak też pięknie wyglądasz i przy okazji smacznie. - powiedział Malik i pocałował Caroline.
- Oh, jaki ty słodki. - zaśmiała się Caroline.
- Takie to słodkie, że aż rzygam tęczą. - powiedział Niall z uśmiechem.
- Mniejsza. Wy grajcie, ja idę się umyć. - powiedziała Caroline.
Wszyscy grali dalej, po 10 minutach Caroline zeszła.
 

 
Ludzie, dziękujemy <3.
Jest 1000 wejść na bloga ! <3
Bardzo wam dziękujemy, nie zawiedliście nas ^^.
Wbijajcie naaaaadal ! <3
http://1d-onething.blogspot.com/
 

 
Rozdział 9
"Żyjmy tą chwilą" cz.1

~ Następny dzień ~

Wszyscy zeszli na dół bardzo zmęczeni.
- Dziś basen. - powiedział Harry i poruszał brwiami.
- Bzyku bzyk ... - zanucił Louis.
- I am barbie girl ... - zanucił Zayn. - To lepsze.
Wszyscy zaczęli się śmiać.
- Ale jeden problem ... my nie mamy strojów. - powiedziała Caroline. Chłopacy spojrzeli na siebie i się uśmiechnęli.
- No problem. Idziemy do sklepu! - krzyknął Zayn.
- Zakupy! - krzyknęła Claudia.
- Ale po co im stroje? - powiedział Harry ruszając brwiami.
- Zboczuszki. - powiedziała Caroline dźgając Zayna w brzuch.

~ Po kilku godzinach wróciliśmy ~

- No biegnijcie się przebrać i do basenu, my będziemy czekać w. - powiedział Zayn.
- Ok. - powiedziały dziewczyny. { <strój Claudii> <strój Caroline> }

~ Kilka minut później zeszły i poszły do basenu ~

- Matko. - powiedział Zayn.
- Ale laski. - potwierdził Harry.
- Sami wybieraliście. - zaśmiała się Claudia i wskoczyła do basenu.
Harry od razu podpłynął do Claudii i niespodziewanie ją pocałował, dziewczyna była zszokowana, ale odwzajemniała pocałunki.
- Uuu ... - zaśmiał się Niall.
- No nareszcie! - krzyknął ucieszony Liam.
- Jestem zazdrosny! Załamie się! Zdradzasz mnie Harry ... ale oni słodcy są, nie umiem się na nich fochać. - zaśmiał się Louis.
- Mrr. - powiedziała Caroline, która zanurkowała.
Po chwili czuła, że ktoś chwyta ją za tyłek i od razu wynurzyła się.
- Zayn! - krzyknęła, a Zayn cały uradowany poruszał brwiami.
- A wy co, gorzko, gorzko. - krzyczała reszta.
- Przestańcie. - powiedziała Caroline z uśmiechem.
- Gorzko, gorzko. - nadal krzyczeli.
Caroline objęła Zayna za szyję i namiętnie pocałowała w usta.
Wszyscy zaczęli im klaskać i krzyczeć.
- A my to co? Psy, wieloryby, lamy czy może mrówkojady? - jęknął Niall.
Dziewczyny podeszły do niego i dały mu dwustronnego całusa w policzek, Niall je przytrzymał, a Louis szybko zrobił im zdjęcie i wstawił na twittera, podpisując: "Niall ma branie."
- Sio, sio od mojej dziewczyny. - krzyknął Harry i odciągnął Claudie.
- No od mej też. - powiedział Zayn, Caroline krzywo popatrzyła na Zayna.
- Niech Ci będzie. - powiedziała Caroline i znów pocałowała Zayna pod wodą.
- Eee, Haroldzie ... a od kiedy my jesteśmy parą? - spytała go Claudia.
- Uuu ... Harry ... - śmiała się z niego reszta.
- Żartowałam! - powiedziała Claudia i pocałowała chłopaka. Harry wziął Claudię na kolana i nadal się całowali. Louis wskoczył między nich i zaczął bawić się włosami Harrego.
- Zostaw jego loczki! - krzyknęła Claudia i odepchnęła Louisa, który wpadł do wody.
Podpłynął do Caroline i puścił oczko Zaynowi, mieli podejrzane miny.
Po chwili Zayn odpiął jej stanik.
- Aaaa! - krzyknęła i trzymała go. - Claudia, zawiąż go! - podpłynęła do siostry.
- Ok. - powiedziała Claudia, zawiązała siostrze górę od bikini.
- Dziękuję. - odpowiedziała Caroline.
- Ona tez ma stanik. - uśmiechnął się Harry i spojrzał na Louisa.
- Caroline! Ratuj! - krzyknęła Claudia.
- Nie ma tak dobrze. - zaśmiał się Zayn i zaczął całować Caroline.
Liam poszedł zadzwonić, a Louis, Niall i Harry zbliżali się do Claudii.
- Kocham Was, wiecie? - spytała ich dziewczyna cofając się.
- No wiesz? Ich, a myślałem, że tylko mnie. - powiedział Harry i odpłynął.
- Skarbek! - krzyknęła Claudia i podpłynęła do niego.
 

 
Rozdział 8
"Napad fanek"

~ 2 dni później ~

- Dziś koncert! - krzyknął Liam.
- O koncert dziś macie ... a my nie kupiłyśmy biletów! - zdenerwowała się Caroline.
- Wy wchodzicie z nami. - powiedział Zayn.
- Jeeju! Jeszcze nigdy nie byłam za kulisami! - zachwyciła się Claudia.
Wszyscy zaczęli się śmiać.
- No, dziewczynki! Ubierzcie coś fajnego i idziemy! - klasnął w dłonie Louis.
- Sam jesteś dziewczynka. - Claudia wystawiła mu język i siostry poszły na górę. <sukienka Claudii> <sukienka Caroline>
Po kilku minutach dziewczyny zeszły na dół.
- O Jezu! - krzyknął Zayn na widok Caroline.
- Pięknie. - powiedział Harry w stronę Claudii.
- Dziękujemy. - uśmiechnęła się Caroline.
- No to jedziemy! - krzyknął Niall.
Wszyscy wsiedli do samochodu i pojechali. Na miejscu było pełno fanek, Louis, Liam i Niall wybiegli z auta i zaczęli pozować do zdjęć.
- Chyba się stresuje. - powiedziała Claudia do Harrego.
- Dasz radę. - powiedział, chwycił dziewczynę za rękę i wyszli z pojazdu, Zayn objął Caroline ramieniem i także opuścili auto. Kiedy fanki zobaczyły dziewczyny od razu zaczęły się niemiłe komentarze. Chłopaki nie przejmowali się komentarzami. Poszliśmy za scenę.
- Matko! - powiedziała Caroline.
- No, mogłyśmy kupić bilety. - powiedziała Claudia.
- Nie! Nie przejmujcie się. - powiedział Zayn.
Zayn dał całusa Caroline w policzek, a Harry Claudii. Po czym wyszli na scenę.
Fanki szalały, wszyscy się cieszyli.
Dziewczyny stały za sceną i oglądały widowisko.
Chłopaki właśnie śpiewali What Makes You Beautiful, i Harry i Zayn cały czas spoglądali w stronę dziewczyn. Zaśpiewali jeszcze kilka piosenek i zbiegli ze sceny.
- Jeszcze tylko autografy i wywiad. - powiedział Liam.
- To my zaczekamy w garderobie. - odezwały się siostry. Zayn i Harry przytulili dziewczyny i pobiegli za resztą. Dziewczyny poszły do garderoby.

~ Godzinę później ~

- Ale długo. - powiedziała Claudia.
- No wiem, poczekajmy jeszcze. - powiedziała Caroline.
W końcu chłopcy wrócili. Zayn od razu przykleił się do Caroline. Harry kręcił do Claudii.
- Nie rozumiem ich. - powiedział Liam i wskazał palcem na Harrego i Claudię.
- Ale czego dokładnie? - spytał Niall odrywając się od kanapki.
- No bo niby się kochają i chcą być razem, ale nadal nie są. - wytłumaczył Liam.
- No niby tak, ale to ich życie. - odpowiedział blondyn.
- Ekhem ... - odchrząknął Harry. - Wiecie, że my tu jesteśmy i to słyszymy ...
- To teraz już znacie nasze zdanie. - wzruszył ramionami Liam, a Niall potwierdził.
- Dajcie im spokój. - powiedziała Caroline.
Wszyscy poszli do domu.
- Spaaaać! - powiedziała Caroline, która szła z Zaynem do pokoju.
Niall i Liam też poszli spać, Louis wziął marchewkę i też poszedł do pokoju.
- Chce ci się spać? - spytał Harry.
- Nie bardzo, ale chodźmy. - odpowiedziała Claudia i poszli z Harrym do jego pokoju. Wszyscy zasnęli.
 

 
Wchodźcie na naszego bloga ! Bardzo was prosimy ! ;* . Dla nas to ważne, na blogu codziennie nowy rozdział . A tu co kilka dni, więc zapraszam !

http://1d-onething.blogspot.com/
 

 
Rozdział 7
"Trudne chwile w życiu przyjaciół."

- Pewnie poszła spać. - powiedział Louis.
- Idę z nią pogadać. - odezwała się Caroline.
Kilka chwil później Caroline weszła do pokoju i zobaczyła leżącą na podłodze Claudie, a obok niej leżało puste pudełko po jakichś tabletkach. Podbiegła szybko do niej i spojrzała na pudełko, były to tabletki nasenne. Zaczęła krzyczeć, po chwili wszyscy byli już w pokoju, nawet Harry. Caroline klęczała przy siostrze, a Liam z Niallem dzwonili na pogotowie.
Kilka godzin później, gdy zbadali Claudię okazało się, że na te tabletki Claudia miała uczulenie i była o krok od śmierci. Caroline siedziała przy łóżku nieprzytomnej siostry i płakała.
Zayn pocieszał Caroline i przytulał ją, Louis pocieszał Harrego, a Liam Nialla.
Harry cały czas twierdził, że to jego wina, zadręczał się. Wszyscy byli smutni jak i zszokowani.

~ Kilka dni później ~

Claudia nareszcie się obudziła. Caroline bardzo się ucieszyła i przytuliła mocno siostrę i Zayna, który cały czas był przy niej. Zayn pobiegł po lekarzy, którzy wyprosili parę. Caroline zadzwoniła do chłopaków, po kilku minutach byli już na miejscu.
Gdy lekarze wyszli z sali poinformowali Caroline o stanie zdrowia siostry, podczas gdy chłopacy byli już u Claudii.
Po rozmowie z lekarzem Caroline wróciła do pokoju siostry.
- Idiotko, mogłaś umrzeć. - powiedziała Caroline.
Chłopcy byli zszokowani.
- Przepraszam ... - szepnęła Claudia i spojrzała na Harrego. - Ciebie też przepraszam ...
- Już, nic się nie stało. - odpowiedział chłopak. - Może miałaś rację, może powinniśmy utrzymywać tylko przyjacielskie kontakty.
- Ale ... - odezwała się Claudia, ale on jej przerwał.
- Nie, miałaś rację, przyjaźń to najlepsze rozwiązanie. Nie niszczmy tego.
Harry spojrzał na Claudię i wyszedł.
- Ale ja nie chce tylko przyjaźni. - powiedziała cicho dziewczyna.

~ Kilka dni później ~

Claudia wróciła ze szpitala do domu, Caroline i Harry opiekują się nią. Do pokoju wszedł Zayn.
- I jak tam? - zapytał Zayn.
- Dobrze wszystko. - odpowiedziała Claudia.
- Dobra, idę coś ugotować. - powiedziała Caroline.
Zayn też wyszedł z pokoju, zostawił Claudię i Harrego samych.
Po dłuższej chwili odezwał się Harry.
- I jak się czujesz?
- Jest dobrze ... ale Harry, wiesz ... teraz to ja chcę czegoś więcej od przyjaźni, nie miałam racji ... - powiedziała Claudia ze spuszczoną głową.
- A myślisz, że ja nie chcę. - odpowiedział loczek i się uśmiechnął.

~ W tym samym czasie u Zayna i Caroline ~

- Wyciągnij makaron, zrobimy spaghetti. - powiedziała Caroline.
- Dobraaa. - odezwał się Zayn.
Do kuchni wszedł Niall i Louis.
- Taak, obiad robią! - krzyknął Niall.
- Gdzie są marchewki?! - zapytał zaniepokojony Louis.
- Zjadłeś wszystkie. - odpowiedziała Caroline.
- To idę kupić. Marchewki to podstawa! - wyszczerzył się i wybiegł z domu.
- Omg ... co on ma z tymi marchewkami ... - zaśmiała się Caroline.
- Takie dziwactwo małe ... - wzruszył ramionami Zayn. - Na przykład Liam boi się łyżek ...
- Jakim trzeba być człowiekiem żeby bać się łyżek ... - zaśmiała się Caroline robiąc sos.
  • awatar Believe in dreams ♥: Aaaww . <3 Kocham wasze opowiadanie . : D
  • awatar Gość: Siem . *Dasz komcia,dodasz do obserwujących lub znajomych*? *Gwaranruję ci na 1000% rewanrzyk*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rozdział 6
"Niespodziewane spotkanie"

~ Oczami dziewczyn ~

Wstałyśmy około 140, wszyscy jeszcze spali, Claudia poszła na dół zrobić obiado-śniadanie, a Caroline siedziała w salonie na kanapie i myślała.
Nagle zszedł Harry.
- Gdzie ten obiad! - krzyknął loczek.
-No już niosę. - powiedziała Claudia.
Zayn przytulił Caroline, bo miała wymuszony uśmiech.
Po obiedzie wszyscy zasiedli w salonie i poprawiali Caroline humor.
Około godziny 180 wszyscy poszli się ubierać, Caroline i Claudia założyły nowe sukienki { <sukienka Claudii> , <sukienka Caroline> }
- Wow, ładnie wyglądasz. - powiedział Zayn do Caroline.
- Dziękuję. - odpowiedziała Caroline i wysłała Zaynowi najszczerszy uśmiech.
- No! Jedziemy! - krzyknął Harry.
Gdy dojechali na imprezę od razu wszyscy zaczęli tańczyć.
Claudia zmęczyła się jako pierwsza, poszła zająć stolik i zamówiła wszystkim drinki. Siedziała chwilę sama, aż w końcu dosiadł się do niej jakiś chłopak. Był to Maks.
- O, cześć. Dawno się nie widzieliśmy. - powiedziała uśmiechnięta Claudia.
Zaczęli rozmawiać, rozmawiali bardzo długo. Gdy Harry zobaczył, że Claudia flirtowała z Maksem, zdenerwował się i wyszedł z klubu.
- Harry! Gdzie idziesz?! - chwyciła go Caroline i zapytała. Harry wskazał na stolik, który zajmowała para i wyrwał się z uścisku przyjaciółki. - Harry, ona jest pijana! - krzyknęła za nim Caroline, ale było już za późno.
- Co się stało? - spytał Zayn obejmując ją od tyłu i kładąc głowę na jej ramieniu.
- Claudia flirtuje z Maksem, a Harry to zobaczył. - mówiła Caroline.
- A on w niej? - ciągnął Zayn.
- Tak. - odpowiedziała Caroline.
Caroline i Zayn poszli wypić drinka, a Claudia tańczyła z Maksem.
Chwilę później Claudia wróciła do stolika.
- A gdzie Harry? - spytała przyjaciół.
- Wyszedł, a po co ci on? - odpowiedziała jej Caroline.
- Chciałam z nim chociaż raz zatańczyć. - Claudia wzruszyła ramionami.
- A co z tym całym Maksem? - odezwał się Liam.
- Poszedł. - odpowiedziała obojętnie Claudia.
Caroline wzięła siostrę do kąta.
- Harry was widział i wyszedł, wiesz, że on do ciebie coś czuł, miałaś dać mu odpowiedź, a tak, flirtowałaś z Maksem. - mówiła Caroline.
- Idziemy do domu! - krzyknął Niall.
Claudia była w lekkim szoku, nie chciała z nikim gadać, po powrocie do domu wszyscy udali się do pokoju Harrego, ale jego tam nie było. Dziewczyny się wystraszyły.
Liam poszedł do niego zadzwonić, po kilku minutach wrócił razem z Harrym.
- Już wróciliście? - zapytał Harry Zayna i Caroline.
- Tak, wróciliśmy. - powiedział Zayn.
Wszyscy usiedli w salonie prócz Harrego.
Niall jadł kolację, Louis głaskał Kevina, Zayn bawił się włosami Caroline, Liam bawił się telefonem, a Claudia myślała.
Po chwili Claudia wstała i wyszła.
Wrócił loczek, ale sam, Claudii z nim nie było.
- Gdzie Claudia? - spytał Niall.
- Skąd mam wiedzieć. - powiedział lekko wkurzony Harold.
  • awatar shopAW: zapraszam do mnie , sprzedaję nowe ubrania 5-10 zł , biżu oraz kosmetyki AVON
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Rozdział 5
"Komplikacje"

~ Kilka dni później ~

Wszystko było dobrze, układało się, Caroline i Zayn bardzo się do siebie zbliżyli, Claudia i Harry próbowali nadal utrzymać przyjacielskie kontakty, ale im nie wychodziło. Louis i Liam byli szczęśliwi ze swoimi dziewczynami. Wszyscy mieli swoją drugą połówkę, wszyscy oprócz Nialla, jemu wystarczało jedzenie.
Nagle do Caroline zadzwonił jej były, ona nie odbierała dzwonił cały czas.
Zayn się zdenerwował, odebrał:
Z: Odwal się! - krzyknął do telefonu i od razu się rozłączył. Mimo to jej były nadal dzwonił, Zayn się jeszcze bardziej wkurzył i wyrzucił telefon Caroline przez okno.
- Co ty zrobiłeś, głupku?! - krzyknęła zdziwiona Caroline.
- Kupie ci nowy. - odpowiedział chłopak.
- Mhm, ja myślę. - zaśmiała się Caroline.

~ Kilka godzin później ~

Zadzwonił dzwonek do drzwi, w drzwiach stał były Caroline, Zick.
- Co ty tu robisz?! - krzyknęła Caroline.
Zeszła Claudia, bo wydawało jej się, że słyszała głos Zicka.
Gdy zobaczyła byłego Caroline krzyknęła "Napad" i pobiegła po Zayna, Harrego, Louisa, Liama i Nialla.
- Co to za ciota? - spytał śmiejąc się Zayn.
- Jaka krzywa twarz! - krzyknął Louis.
- Wynoś się stąd! - wrzasnęła Caroline.
Chłopak ani drgnął.
- Co zdradzasz mnie co? Jesteś nic nie warta, nie masz żadnej szansy na szczęście w życiu! - wykrzykiwał Zick.
-Tego już za wiele! - krzyknął Zayn i uderzył Zicka.
- Zayn, nie! Zostaw go! - krzyczała Caroline.
- Nie zniżaj się do jego poziomu! - Liam potwierdzał.
- Niech mówi co chce, mam go gdzieś. - powiedziała spokojnie Caroline. - Zayn, uspokój się.
Chłopak wziął kilka głębokich oddechów i trzasnął drzwiami.
- Dziękuję. - powiedziała Caroline, Zayn spojrzał na nią i usiadł na kanapie.
- Mam pomysła! Chodźmy na imprezę, odstresujemy się! - krzyknął zachwycony Niall.
- Ależ palnąłeś. - odezwał się Louis.
- Nie mam ochoty. - powiedziała Caroline z kwaśną miną.
- To może jutro? - zapytał Niall.
- Ok. - odpowiedzieli wszyscy.
  • awatar Believe in dreams ♥: Świetny . Zayn jaki agresywny się zrobił .: D Nie no wszyscy mają swoje drugie połówki a Niall'owi wystarczy jedzenie . Nie no nie mogę z tego . Cudne . <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
No tak, na blogu było bardzo dużo wejść więc dodałyśmy nasze zdj z Rl <3. Luukajcie miśki ;*

http://1d-onething.blogspot.com/